Witaminy, minerały… suplementacja.

Myśląc o zdrowiu,  musimy zdawać sobie sprawę że właściwie zbilansowana dieta ma znaczący wpływ na nie. W ostatnich latach zagadnienie te pojawia się dość często kiedy mowa o zdrowym odżywianiu czy zdrowym trybie życia. Dla osób zainteresowanych nie będzie problemem znalezienie odpowiednich zaleceń czy tabel określających dzienne zapotrzebowanie organizmu na odpowiednie wartości odżywcze oraz w jakich produktach występują.

W końcu jedzenie, które codziennie spożywamy ma dostarczyć dla naszego organizmu, czyli nad wyraz skomplikowanej biologicznej maszynerii, wszystkie elementy do jego prawidłowego funkcjonowania. Zaznaczę, że organizm nasz codziennie potrzebuje co najmniej 90 składników, które powinno dostarczać pożywienie tj.: 60 minerałów, 16 witamin, 12 aminokwasów oraz 3 podstawowe tłuszcze. Długotrwałe barki jednego z nich w znaczący sposób wpływa na nasze samopoczucie jak i stan naszego zdrowia.

Oczywiście zbilansowana czy też zróżnicowana dieta, powinna umożliwić dostarczanie tych wszystkich niezbędnych elementów. Jednak już tak oczywistym nie jest to czy wszystkie składniki, w poszczególnych produktach, znajdują się w odpowiednich ilościach. Głównie chodzi o witaminy i minerały.

Witaminy są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Zapewniają nam dobre samopoczucie, energię, zajmują kluczowe miejsce w utrzymywaniu dobrego stanu zdrowia. Są to związki organiczne biorące udział w tysiącach reakcji biochemicznych jako koenzymy, tj. substancje, których obecność warunkuje prawidłowe działanie enzymów, białek katalizujących procesy przemiany materii.

Poza witaminami organizm nasz potrzebuje również pierwiastków w postaci składników mineralnych – mikro i ultra elementów. Krążąc po organizmie wpływają one na funkcjonowanie pojedynczych komórek, tkanek, organów oraz działanie całych systemów. Organizm nasz nie jest zdolny do syntezy wszystkich witamin. Dlatego tak ważne jest dostarczanie ich wraz z pożywieniem. Minerały natomiast wszystkie muszą być dostarczane z zewnątrz. 

Jednak jak dowodzą badania, a niestety nie ma ich zbyt wiele co wiąże się z brakiem możliwości bieżącej kontroli, żywność z roku na rok jest coraz uboższa w te życiodajne związki. Proszę zwrócić uwagę na załączoną tabelę określającą spadki wartości odrzywczych. Tabela stworzona jest na podstawie badań szwajcarskich z trzech okresów 1985, 1996 i 2002r. Spadki takie potwierdza również Amerykański Departament do Spraw Rolnictwa.

Dzisiejsze warzywa i owoce, w wyniku krzyżówek genetycznych, selekcjonowania pod względem ich odporności na choroby i szkodniki, nawożenia sztucznymi nawozami, traktowania pescytydami, nie mają wiele wspólnego z tymi z przed 30 lat. Należy wiedzieć, że dochody plantatorów czy sprzedawców w żadnej mierze nie zależą od ilości składników odżywczych zawartych w ich produktach. Zapewne znana jest wam historia wyliczania krzywizny ogórka, który może być dopuszczony do sprzedaży. Jego walory określające przydatność rynkową były oceniane tylko na podstawie wrażeń wizualnych. I tak w zasadzie dzieje się dziś z większością produktów rolnych. Nikt natomiast nie zastanawia się nad istotą sprawy  i co ważniejsze nie kontroluje tego, czyli ilości składowej poczczególnych witamin czy minerałów.  

Należy wspomnieć tu, że warzywa i owoce nie wytwarzają minerałów te absorbowane są przez nie bezpośrednio z gleby, pod warunkiem że faktycznie tam się znajdują. Intensyfikacja rolnictwa w znacznym stopniu przyczyniła się do degradacji gleby czyli wyjałowienia jej z minerałów. Przyjmuję się, że 1kg roślin sprzed stu laty zawierał tyle witamin oraz mikro i makro składników co współcześnie 10kg. Do kolejnych ubytków wartości odżywczych w produktach dochodzi podczas transportu czy długotrwałego przechowywania, tu szczególnie narażane są witaminy. Biopierwiastki wprawdzie nie uciekają ale zmieniają swoje właściwości co w konsekwencji zmniejsza ich wchłanialność. Kolejne etapy przetwarzania jak, mrożenie, mycie, gotowanie prowdzi do następnych strat. Wiele witamin rozpuszcza się w wodzie, wrażliwe też są na działanie wysokich temperatur.  

Jak  się okazuje nawet jeżeli naszym zamysłem jest stosowanie dobrze zbilansowanej diety, zabiegi te mogą okazać się niewystarczające, ponieważ na naszym talerzu ostatecznie pojawia się niewiele z tego co powinno wzmacniać nasze zdrowie, odporność czy utrzymywać dobre samopoczucie.

Alternatywą dla tego stanu rzeczy jest suplementacja. Tu sprawa wydaje się prostrza. Preparaty witaminowe czy mineralne, posiadają opisy zawartość poszczególnych związków w odnośni do przyjętych dobowych minimum czyli RDA- Recommended Daili Allowance.

Zdecydowanie podkreślić należy, że decydując się na kroki w kierunku suplementacji czyli uzupełniania witamin i minerałów należy wybierać tylko te pochodzenia naturalnego. Wszelkie sztuczne formy są obce i nierozpoznawalne dla naszego organizmu. W konsekwencji mogą wyrządzić więcej szkód niż pożytku.

Będąc aktywnym sportowcem, triatlonistą i maratończykiem ale również propagatorem zdrowia mam świadomość i wiedzę tego jak znaczący wpływ na nasz poziom codziennej energii, dobrego samopoczucia a w dłuższej perspektywie czasu również stanu zdrowia, mają takie związki jak witaminy i minerały.

Zachęcam do bardziej wnikliwej obserwacji samych siebie oraz częstej oceny stanu własnego organizmu. Należy w właściwy sposób odczytywać sygnały jakie wysyła nasze ciało. Poczucie zmęczenia, problemy z zasypianiem, bóle mięśniowe i wiele wiele innych tego typu objawów to zazwyczaj braki witaminowe. Wystarczy przeczytać jakikolwiek opis witaminy, jej odgrywaną rolę oraz oznaki niedoboru a w wielu przypadkach wszelkie niejasności zostaną rozwiane.